Teraz moja walka z wiruchami... Sformatowałem kompa instalator prosi o ponowne uruchomienie w celu dokończenie instalacji ok...
Właczam i .....
"Nie można uruchomić systemu Windows, oniewaz nastepujący plik nie został znaleziony lub jest uszkodzony..."
<katalog głowny Windows>\system32\ntoskrn.exe
zainstaluj ponownie kopie tego pliku...
Zrobiłem CHKDSK i dysk jest ok...
Najpierw brakowało innego pliku więc zrobiłe m2 formata i innego... Pomyslałem wirus... Po formacie? Ahhh mbr i boot sektor yes...
Konsola odzyskiwania i fixmbr (wykonałem tylko to bo myślałem że tylko tam siedzą wiruchy) format po raz 3-eci
Właczam kompa żeby dokończyć instalacje i....
STOP:c0000218{Awaria pliku Rejstru}
Nie jest możliwe załadowanie przez Rejstr gałęzi (pliku): \systemRoot\system32\Config\SOFTWARE lub jego dziennika błedów drugiej kopii...
Jest on uszkodzony, brak go lub jest nie do zapisania.
I bum... Przez awaryjny.. Nie idzie ale coś się pokazało coraz bliżej.. Zrobię fixmbr i fixboot i zobaczymy. Wyczyściłem fixboot i jade z windą po raz 4...
I znowu na tym samym kroku bład:
\system.sav naprawiam "R"
Instalacja windowsa po raz 5 xD
Dziwne wyłaczanie się monitora przed podawaniem klucza do instalacji...
i...
Właczam kompa i.. Ocb prosi mnie o hasło
Przez awaryjny to samo, ale najlepsze jest to że jak wpisalem byle jakie hasło to błd był o jakiejś domenie!? lolByło ok 20.00 i jeszcze 2 ciotke trzeba było odwieść wiec na drugi dzień...
Pomysle sobie zrobie jeszcze raz formata i zobaczymy....
Instalacja win po raz 6
foramtowanie po raz 5
Na drugi dzień formatuje i wszystko ok ale dalej monitor gasł... Ok poszło właczam windowsa i po załadowaniu windowsa jeszcze raz się pokazuje okno z ladowaniem tylko pisze czekaj ( Nie pamietam ale to ma tak być??? Chyba tak.
)I poszło nie było błedu o domeny i dało się zainstalować ale świnśtwo... Jutro jeszcze jej winde scrackuje i git xD

